Malborski „sejmflix” - Rada Miasta „od kuchni”.
Kwietniowe wybory samorządowe spowodowały ?przewietrzenie? składu niejednej Rady. Dotyczy to również Malborka, gdzie w składzie Rady Miasta znalazło się 10. nowych radnych. Zapewne w związku z tym wielu wyborców liczyło na zupełnie nową jakość lokalnej polityki, ale po ostatniej sesji wielu zadaje pytanie - czy tak powinny wyglądać obrady?
Za nami V sesja Rady Miasta Malborka. Trzeba przyznać, że każde kolejne obrady nowej Rady wzbudzały wiele emocji, jednak czwartkowa sesja osiągnęła swoiste apogeum. Wydawać by się mogło, że skoro w Radzie pojawiło się wiele nowych nazwisk, to mieszkańcy mogą liczyć na zupełnie nową jakość obrad. Nic bardziej mylnego.
Oglądając ostatnią sesję, która odbyła się w czwartek, 25 lipca wielu z mieszkańców poczuło niesmak i zażenowanie zachowaniem radnych.
Przepychanki słowne, wzajemne uszczypliwości i żale oraz mowa ciała wskazująca na obrażanie innych – tak w skrócie można podsumować ostatnią sesję Rady Miasta Malborka.
Najbardziej przykre było to, że nawet doświadczeni radni, którzy zasiadają w Radzie kolejną kadencję, zachowywali się w niektórych momentach, jak dzieci, którym nie dano lizaka lub którym nie pozwolono brudzić się w piaskownicy.
Szanowni radni, mieszkańców nie interesują zakulisowe rozmowy, kto, jak i gdzie – tylko działanie na rzecz dobra naszego miasta, jego rozwoju i przyszłość.
Czy tak ma wyglądać nowa jakość naszej malborskiej lokalnej polityki?
Jakie jest Państwa zdanie na ten temat? Zachęcamy do obejrzenia V sesji Rady Miasta Malborka.
UrzędoweZobacz więcej

Oglądałem. Koniec świata jest bliski