Malbork. Skarpa na bulwarze popłynęła.
Po intensywnych deszczach, jakie nawiedziły nasz powiat w miniony weekend, w wielu miejscach trwa usuwanie zniszczeń. Strażacy wyjeżdżali do ponad 30 interwencji dotyczących zalanych piwnic i ulic.
W ciągu weekendu malborscy strażacy interweniowali ponad 40 razy w związku z intensywną ulewą, jaka przeszła przez nasz powiat. Większość z nich dotyczyła wypompowania wody z zalanych piwnic i ulic. Jednak padający deszcz zniszczył również teren zielony oddanego niedawno Bulwaru im. Macieja Kilarskiego nad Nogatem w Malborku.
W niedzielę, 21 sierpnia br. spacerowicze mogli zauważyć, że pod wpływem deszczu spłynęła ziemia wraz z korą wypełniającą puste miejsca między posadzonymi roślinami. Gdyby tak się przyjrzeć temu z bliska, można zauważyć, że praktycznie kora z intensywnymi opadami nie miała żadnych szans ze względu na to, że rozsypana była na skarpie i bez właściwego zabezpieczenia. Może, gdyby zamiast kory wypełnić te miejsca kamieniami otoczakami, te miałyby większą szansę się utrzymać w miejscu?
Na jednym z lokalnych portali wiceburmistrz Malborka, Józef Barnaś wskazuje, że taki stan rzeczy nie jest winą „wykonawców odpowiedzialnych za zieleń, ale sposobu odprowadzania wód opadowych na górze, m.in. w okolicach Szkoły Łacińskiej”. W związku z tym urzędnicy mają naradzić się w sprawie wody deszczowej na Starym Mieście.
A co będzie, jak spadną duże opady śniegu, panie Burmistrzu?
Czekamy na wasze komentarze w tej sprawie.
Interwencje TVZobacz więcej

No wreszcie szanowna redakcja może się wykazać troską o wspólne dobro. Czekam na interpelację tzw."rajcy" w tej sprawie.
Wszyscy obserwują ogrodzoną hodowlę ziół na placu do zabaw. Inwestycja zarosła, pełno robaków i kleszczy, czy stać miasto na nieukończone inwestycje?